Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
weranda Kuchnia i nie tylko


Poledwiczki wieprzowe w czerwonym winie

Oj, dawno mnie nie bylo na moim blogu. Troche sie zmienialo, pracuje w nowej firmie i jest fajnie :)

Ciekawa jestem jak przezyliscie wczorajszy dzien snieznej nawalnicy i totalnego paralizu miasta...Nie bylo za ciekawie...

Na rozgrzewke polecam pyszne danie w czerwonym winie. Nie robi sie go w 20 minut, bo musi sie troche podusic, ale przygotowania sa krotkie. Podobny przepis istnieje na wolowine i tez jest pyszna, ale dusi sie ponad 3 godziny. Wieprzowina potrzebuje dwa razy mniej czasu. Jest to wiec danie na weekend albo do przygotowania dzien wczesniej wieczorem.

Skladniki na 2 osoby:

2 poledwiczki wieprzowe (ilosc zalezy od Waszego apetytu:)
2 marchewki
2 cebule lub 1 duza
¾ butelki czerwonego wytrawnego wina
2 szklanki bulionu z kury
3 lyzki maki pszennej
Sol, pieprz
Olej do smazenia

Wieprzowine pokroj na kawalki (takie nie za male, ale tatwe do jedzenia), marchewke w plasterki i cebule w paski. Usmaz je kolejno na oleju az beda zlocieste (ok. 10 minut). Przeloz do zaroodpornego lub zeliwnego naczynia. Posyp maka (zagesci potem sos) i wloz do piekarnika na 10 minut (200 stopni). Wyjmij, zamieszaj, zalej winem i bulionem, dodaj sol i pieprz do smaku. Mozna dorzucic tez listek laurowy. Zmniejsz temperature do 150-180 stopni i dus w piekarniku ok. 1,5 godziny az plyny odparuja i zrobic sie sos (potem, po ostygnieciu bedzie jeszcze gestszy). Swietnie smakuje z ziemniakami i zielona salata z dressingiem.

Trzeba pamietac zeby wino bylo wytrawne, bo inne nie nada tak pysznego smaku.


Głosuj (0)

Triny 10:31:00 30/11/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Zapiekanki z grzybami

Jak to zwykle w weekend nachodza mnie rozne pomysly kulinarne. Tym razem wykorzystalam grzyby, bo jesien tuz tuz.

Moja wielka miloscia sa bazarki. Lepiej nie wypuszczac mnie tam z nadmiarem gotowki...Stragany sa tak piekne, ze wszystko chcialabym miec.

Pomidory w kazdej wielkosci, kolorze i ksztalcie (kupilam malusienkie na galazkach...sa tak slodkie i dojrzale, ze same pekaja w ustach), peczki ostrych papryczek chili w krwisto-czerwonej barwie, dorodne borowiki i podgrzybki pachnace lasem, ogromne dynie (same prosza sie o upieczenie ciasta dyniowego – mam sprawdzony przepis wiec na pewno sie podziele)...ech dlugo by wymieniac...Wlasnie grzyby natchnely mnie do przygotowania pachnacej przystawki.

Przepis
4 duze borowiki, 4 podgrzybki i duza garsc kurek
pol cebuli
opakowanie sera mozarella
2 dosc grube kromki bialego chleba
natka pietruszki

Kromki chleba podsmazylam z obu stron na patelni z odrobina oleju zeby byly chrupiace. Grzyby pokroilam w kawalki i usmazylam w cebulka, sola i pieprzem. Na chlebie ulozylam plastry mozarelli, nastepnie usmazone grzyby i cebulke. Calosc zapieklam w piekarniku przez 5 minut zeby bylo chrupiace i posypalam natka pietruszki.

Zdjecia nie zdazylam zrobic, bo zapiekanki zostaly pozarte na miejscu...


Głosuj (0)

Triny 15:50:21 13/09/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Salatka z burakami

Coz, tutaj nie bede obiektywna poniewaz ta salatka tak mi zasmakowala, ze prawie peklam, ale zjadlam do konca. A potem jeszcze troche o niej myslalam :)
Zobaczylam kiedys przepis, w ktorym w salatce byly buraczki i ziemniaki. Reszty nie pamietalam wiec wymyslilam sobie i wyszlo...mniam! Salatka jest na cieplo, ale na zimno tez bedzie pyszna.

Przepis
2 duze ugotowane buraki
3-4 ugotowane ziemniaki
200 g filetu lososia
pol kostki sera feta
natka pietruszki
opakowanie jogurtu naturalnego lub maslanki
cytryna
sol, pieprz

Ziemniaki i buraki pokroilam w takie pol i cwierc-plastry (tak zeby bylo wygodnie jesc, ale zeby nie byly za male, bo milo sie gryzie). Na patelni usmazylam lososia (polalam go tylko odrobina sosu sojowego, ale nie umieszczam w skladnikach, bo to moje prywatne zboczenie). Poniewaz robilam te salatke na obiad, a warzywa wystygly, pogrzalam je na patelni i dodalam rozdrobnionego lososia. Calosc przerzucilam do salaterki i wrzucilam pokrojona w kostke fete. Z maslanki (ok. 200 g) zrobilam sos dodajac sok z calej cytryny, sporo soli i pieprzu. Salatke zalalam sosem, wymieszalam i podalam posypana natka pietruszki.

Zdjecia nie wrzucilam, bo wszystko bylo po prostu rozowe od buraczkow :) Co smaku nie umniejsza.


Głosuj (0)

Triny 15:47:48 13/09/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Srodziemnomorski makaron

Chwile mnie nie bylo, ale postaram sie nadrobic...Dzis na obiad danie proste i sprawdzone czyli makaron. A poniewaz wczoraj naogladalam sie programow o Sycylii, bedzie w wersji srodziemnomorskiej :)

Przepis:
Porcja makaronu dla 2 osób (to juz zalezy ile jecie) :)
Cebula
Puszka pomidorow
7 zielonych oliwek
250 g pokrojonych gotowanych krewetek
4 plastry sera feta pokrojonego w kostke
lyzka kaparow
papryczka chili
Sol, pieprz do smaku

Pokrojona w kostke cebule usmazylam na patelni. Dodalam pomidory, krewetki, oliwki, kapary i posiekane chili (bez pestek zeby nie bylo za ostre). Doprawilam pieprzem i sola. Na koniec dodalam fete, ktora oczywiscie pod wplywem ciepla rozpadla sie tworzac pyszny dodatek do sosu (pamietajcie, ze jest slona wiec trzeba dodac umiarkowana ilosc soli). Calosc podgrzewala sie ok. 10 minut, a na koniec wrzucilam ugotowany makaron zeby sie polaczylo. I gotowe :)


Głosuj (0)

Triny 15:46:12 13/09/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Watrobka z cebulka

Dzis jedno z moich ulubionych dan chociaz wiem, ze obok szpinaku nie przez wszystkich jest kochane :)
W kazdym razie robi sie je mega szybko i nie wymaga szczegolnych przygotowan.

Przepis:
0,5 kg watrobki drobiowej
1 duza cebula
odrobina maki pszennej do obtoczenia watrobki
5 ziemniakow
1 opakowanie dowolnej mieszanki salat
sol, pieprz
Watrobke oproszylam maka. Przyprawia sie na koncu, bo podobno twardnieje chociaz osobiscie nigdy nie ryzykowalam (moze kiedys to sprawdze). Cebule pokroilam w dosc grube krazki. Usmazylam ja w 10 minut ja na patelni dodajac troche soli do smaku. Zdjelam ja na talerz i na patelnie wrzucilam watrobke. Smazylam ok. 20 minut, bo lubie wysmazona (ale mozna krocej jesli wolicie lekko krwista). Najlepiej sprawdzic przecinajac na pol najwiekszy kawalek – nie moze byc surowy w srodku. W tym samym czasie gotowaly sie w osolonej wodzie ziamniaki (oczywiscie pokrojone w male kawalki zeby bylo szybciej).
Gotowe danie podalam z mieszanka salat, do ktorej zrobilam sos z soku z cytryny, octu winnego, oliwy i soli. Zabralam go do pracy w moim opakowanku po sosie sojowym (tym, ktore dolaczaja do zamowionego sushi), bo polana duzo wczesniej salata oklapnie.


Głosuj (0)

Triny 13:35:18 25/08/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Eleganckie krewetki

Dzis rano zapragnelam pobawic sie troche w szefa kuchni i zrobic cos bardziej wyrafinowanego. Co wcale nie znaczy, ze trudnego! Wyszly krewetki w szynce z szalwia. Wygladaja slicznie. Przed chwila je jadlam. Mruczalabym z zachwytu gdyby nie to, ze siedzialy ze mna kolazanki no i glupio tak troche mruczec z zachwytu nad wlasnym obiadem :)

Przepis:
20 szt duzych surowych krewetek
5 duzych plasterkow szynki (jakakolwiek szynka np. typu szynka babubi, wiejska itp)
5 listkow szalwii
2 zabki czosnku
3 lyzki oliwy
1 lyzeczka sosu sojowego
1 lyczka soku z cytryny
sol, pieprz

Krewetki surowe sa fajniejsze, bo lepiej widac kiedy sa gotowe no i maja swiezszy smak. Jednak takie wstepnie gotowane tez beda ok, tylko potrzebuja mniej czasu na przygotowanie.
Najpierw zrobilam sos ze startego czosnku, oliwy, sosy sojowego, cytryny i przypraw. Krewetki posmarowalam sosem uzywajac takiego kuchennego pedzelka, ale mozna spokojnie uzywac rak :)
Szynke i listki szalwii pokroilam wzdluz na cienkie paski (z jednego plasterka szynki wyszly 4 paski). Na kazdej krewetce polozylam pasek szalwii i owinelam szynka. Ulozylam na folii aluminiowej na blasze i jeszcze raz kazda posmarowalam sosem.
Zapiekalam je w piekarniku 10 minut w 180 st. Jesli macie mozliwosc, na ostatnie 3 minuty mozna ustawic funkcje grill. Wtedy szynka lepiej sie przyrumieni.
Krewetki podalam z ryzem i rucola.
Musze przyznac, ze nie ma chyba nic wazniejszego niz dobre przyprawienie dania.


Głosuj (0)

Triny 15:15:44 13/08/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Fasolka po bretonsku

Ostatnio byla fasolka szparagowa, dzis wariacja na temat fasolki po bretonsku. Oczywiscie w wersji szybkiej :) Zupelnie przy okazji dodalam do niej mieso cielece. Zamowilam w sklepie internetowym miesko na obiad, ale nie doczytalam ile wazy porcja. Zamiast dwuosobowej, przyszla taka malutka wiec musialam wymyslec dla niej zastosowanie.
Cale danie naprawde mi smakowalo chociaz pewnie nie nalezy do najlzejszych na swiecie :)

Przepis:
1 cebula
1 puszka pomidorow krojonych
2 zabki czosnku
1 puszka bialej fasoli z zalewie
4 grube plastry boczku (ja uzylam wedzonego, ale moze byc surowy)
Opcjonalnie kawalek upieczonego miesa (ja mialam sznycel cielecy 200 g)
Sol, pieprz, slodka papryka, majeranek

Mieso bylo wczesniej upieczonew folii z sola, pieprzem i oliwa. Pieklam ok. godziny, bo prawde mowiac po prostu wrzucilam do piekarnika i „zapomnialam”. I tak mialam w planie zodrobnienie go i wrzucenie do fasoli. Na palelni podsmazylam pokrojony w kostke boczek i cebule. Kiedy boczek byl usmazony, dodalam starty czosnek i pomidory. Dosypalam sol, pieprz i papryke (lubie wiec dalam okolo lyzeczki z gorka). Na koniec wrzucilam fasole z puszki, ale bez zalewy zeby wszystko nie plywalo. Calosc doprawilam jeszcze szczypta majeranku i gotowalam 15 minut na malym ogniu zeby smaki sie polaczyly.
Rada: To jest porada ogolna. Kiedy doprawiamy danie lepiej najpierw zrobic to delikatniej. Przyprawy rozwijaja swoj smak w czasie gotowania, poza tym w goracej potrawie slabiej wyczujemy czy nie jest na przyklad za ostra. Lepiej pogotowac, lekko przestudzic i jesli okaze sie dla nas za malo przyprawiona, dodac przypraw wiecej.

 


Głosuj (0)

Triny 15:13:49 13/08/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Fasolka szparagowa

Musze sie przyznac, ze nie jestem wielka fanka fasolki szparagowej. No, ale nie gotuje tylko dla siebie. Dlatego podjelam sie tego zadania :)

Przepis:

1 podwojna piers z kurczaka
40 dag zoltej fasolki szparagowej
marynata do kurczaka (skladniki ponizej)
3 lyzki tartej bulki
¼ szklanki oleju (albo ¼ kostki masla)


Poniewaz lubie dobrze przyprawione mieso, postanowilam zamarynowac kurczaka juz wczoraj wieczorem. Wlozylam go do torebki foliowej, a potem zalalam moja ulubiona mieszanka:

5 lyzek oliwy
1 lyzka sosu sojowego
2 lyzki octu winnego (jasnego)
sok z polowki cytryny
sol i pieprz
starty zabek czosnku (opcjonalnie, bo moze nie lubicie)

Torebke zakrecilam i wstawilam w glebokim talerzu na dol lodowki. Dzieki temu dzis mieso tylko pokroilam i usmazylam na oleju. Nie trzeba go juz przyprawiac. Oczywiscie warto sprobowac kawaleczek, bo moze wolicie bardziej slone albo ostre smaki. Marynata ma wprawdzie i sol, i slony sos sojowy oraz ostry czosnek, ale to wszystko kwestia gustu.

Fasolke przygotowalam standardowo – obcielam koncowki, oplukalam woda i gotowalam w osolonej wodzie ok. 30 minut (przynajmniej tak mi sie wydaje, bo w miedzyczasie ucielam sobie mala drzemke...) I tak najlepiej po 15-20 minutach wyjac jedna i zjesc zeby sprawdzic czy jest dla nas ok. Niektorzy lubia lekko chrupiaca, inni bardzo miekka. Dla mnie 30 minut jest w sam raz.
To, co lubie w fasolce szparagowej, to tarta bulka z maselkiem lub olejem, ktorym to sosikiem sie ja polewa :) Dlatego zrobilam go dosc duzo. Masla akurat nie mialam wiec wlalam do malego garnka olej, podgrzalam i dosypalam bulke oraz troche soli do smaku. Proporcje mozecie zawsze zmienic jesli lubicie sos bardziej plynny albo gesty. Najlepiej polewac cieplym, bo jak wystygnie, robi sie gesty lub wrecz sie zestala. Ale nic sie nie dzieje – mozna wtedy znow go podgrzac, ewentualnie dodac wiecej oleju.

 


Głosuj (0)

Triny 14:14:51 11/08/2010 [komentarzy 0] Komentuj

Obiad "z niczego" :)

Dzis przeszlam sama siebie, a to dlatego, ze od dawna nie mialam czasu zrobic zakupow. Kiedy zajrzalam do lodowki moim oczom ukazala sie malo inspirujaca pustka. Na szczescie nigdy nie jest az tak zle zeby czegos nie znalezc. Jakas polowka cebuli, glowka czosnku... Szczegolnie pozyteczne okazalo sie moje zamilowanie do chomikowania puszek z pomidorami.

No i dzis w menu mamy makaron z sosem pomidorowym i szynka :) A to dlatego, ze w drodze do domu udalo nam sie kupic na stacji benzynowej paczke krojonej szyneczki.
Za to pobilam chyba rekord szybkiego gotowania, bo zajelo mi to 10 minut.

Przepis na 2 osoby:

Ok. pol opakowania makaronu (uzylam rurek z pelnego ziarna)
Puszka pomidorow krojonych
Pol cebuli
Zabek czosnku
4 duze plastry szynki
Sol, pieprz
Ew. swieza bazylia

Makaron ugotowalam al dente w osolonej wodzie. Na patelni z odrobina oleju podsmazylam drobno pokrojona cebule i szynke pocieta w kosteczke. Po kilku minutach wrzucilam pomidory, starty czosnek, sol i pieprz. Do goracego sosu przelozylam makaron. Poniewaz na parapecie mam doniczke z ziolami, dorzucilam na koniec garsc rozdrobnionych lisci bazylii.

Musze przyznac, wyszlo dobre i w dodatku bardzo pozywne.


Głosuj (0)

Triny 16:13:58 10/08/2010 [komentarzy 1] Komentuj

Poniedzialkowa ryba w marynacie

Nie bylo mnie kilka dnia, a to dlatego, ze zablokowali mi bloga w pracy...Coz, jak widac przerwy na papierosa sa ok, na wrzucenie notatki juz nie :( Moze by tak zaczac palic? A propos - wczoraj czekalam pod kinem na znajomych. Obok przechodzila grupka rozgadanych ludzi i dotarlo do mnie jedno zdanie: „No co ty, nie palic w pracy? Przeciez to godzina roboty wiecej!” Sporo w tym racji swoja droga, ale skoro nie chce palic, to moze godzina „nic-nierobienia’? Byloby sprawiedliwie.

No, ale do tematu :) Dzis wrzucam przepis na rybe. Musze przyznac, ze sama byla zaskoczona jej smakiem. Z reguly ryby marynuje wczesniej w przyprawach, oliwie i cytrynie, ale dzis zupelnie nie mialam na to czasu. Po prostu rozmrozona rybe wrzucilam na patelnie i juz na niej polalam przygotowana marynata. Naprawde wyszla smacznie, bo zastanawialam sie czy w tak krotkim czasie przejdzie aromatem dodatkow. A to przepis na 2 osoby:

2 filety z dowolnej bialej ryby (typu sola, tilapia)
duzy zabek czosnku
sok z 1 limonki
5 lyzek oliwy z oliwek
1 lyzka sosu sojowego
sol i pieprz do smaku

Rybe rozmrozilam.
Rada: Nie mozna rozmrazac ryby w cieplym miejscu, a juz szczegolnie w cieplej wodzie. Robi sie wtedy wodnista i bez smaku. Najlepiej z zamrazarki przelozyc ja na dolna polke lodowki i zostawic na noc.
Filety warto osuszyc papierowym recznikiem. Nie beda wtedy pryskac na patelni, a jesli zrobicie je w panierce, nie bedzie sie odklejac.
Z reszty skladnikow przygotowalam marynate: czosnek starlam na tarce, dodalam oliwe, sok z limonki, sos sojowy i przyprawy. Ryby wrzucilam na rozgrzana patelnie z odrobina oleju. Od razu polalam je polowa marynaty dokladnie pokrywajac calosc. Po 3 minutach przewrocilam na druga strone i rowniez przyprawilam marynata. Te strone tez trzymalam 3 na ogniu 3 minuty.
Rada: Ryby przygotowuje sie bardzo szybko. Glownym bledem jest zbyt dlugie gotowanie czy smazenie. Niektorym cienszym filetom wystarczy zaledwie 1,5 minuty z kazdej strony. A losos jest najsmaczniejszy kiedy srodek zostawimy tylko lekko sciety. W innym razie moze wyjsc zbyt suchy.
Rybe podalam z gotowa mieszanka chinskich warzyw na patelnie i brazowym ryzem (alez zdrowo:)
A co do glownego przeslania mojego bloga (gotowanie nie zajmuje wcale duzo czasu), sama ryba smazyla sie 6 minut, warzywa na patelnie ok. 10, a ryz gotowal sie sam kiedy na spokojnie robilam makijaz i suszylam wlosy :)

 


Głosuj (0)

Triny 14:07:44 9/08/2010 [komentarzy 2] Komentuj





Kuchnia i nie tylko

VISITOR : 8195

.:: Book ::.
Dodaj do Księgi
Księga Gości 0

.:: About Me ::.

Nazywam sie Hanka. Pracuje w marketingu w firmie kosmetycznej. Troche wbrew powszechnej modzie na lunche w stolowkach cateringowych, prawie codziennie przynosze wlasny obiad. Lepiej sie po nim czuje i wiem co jest w srodku :)
Ten blog powstal dzieki moim znajomym z pracy. Czesto dziwia sie jak znajduje czas na gotowanie. Wydaje im sie, ze wstaje o 5 rano. Wrecz przeciwnie - jestem spiochem i za bardzo sobie cenie kazda minute snu. Na szczescie smaczny obiad da sie ugotowac w 15 minut. Chcialam Wam przedstawic swoje pomysly i doswiadczenia. Oprocz gotowania mam tez inne "artystyczne" hobby: spiew i florystyke. Dzieki nim odrywam sie od korporacyjnej rzeczywistosci.


Dodaj do Ulubionych

.:: Last... ::.

2010
Listopad
Wrzesień
Sierpień


.:: Fav ::.




.:: Links ::.


Kuchnia.TV - kopalnia przepisów inspiracji

.:: Opis ::.


Na tym blogu chcialam przedstawic Wam swoje pomysly i doswiadczenia w przygotowaniach smacznych obiadow w 15 minut. To zdrowa odmiana przy jedzeniu gotowych dan w stolowkach. Smacznego!


Strona Główna